środa, 18 maja, 2022

Handlujemy z Regulowanymi Brokerami

IcMarkets XTB AVATrade AXI

Tąpnięcie na Wall Street wskutek silnie rosnących rentowności obligacji i wojny handlowej

Polecane

Jakie błędy popełniłem podczas pojedynku z Rafałem Zaorskim?

Patotrading. Inaczej tego co się działo w okresie od października do grudnia, tego bym nie ujął. Drawdown na poziomie...

Imbalance czyli poziom nierównowagi rynkowej

Spoglądając na footprint, możemy się spotkać z dwoma sytuacjami. Wolumen przehandlowany na danym poziomie po BID i ASK może...

Rola pasywnych i agresywnych uczestników rynku

Na rynku spotykamy się z różnymi rodzajami kupujących i sprzedających. Możemy agresywnie kupować i sprzedawać, bądź pasywnie kupować i...
Andrzej Kiedrowicz
Andrzej Kiedrowicz
Analityk rynku walutowego, surowcowego i akcyjnego. Wieloletnie doświadczenie inwestycyjne na rynku Forex i instrumentów CFD zdobywał pracując jako dealer walutowy, a następnie dyrektor polskiego oddziału Easy Forex.

W dniu wczorajszym na zamknięciu indeks Dow Jones Industrial spadł o 3,15% a indeks S&P 500 o 3,29%, co było najmocniejszym spadkiem od lutego bieżącego roku. Indeks Nasdaq Composite stracił aż 4,08%, co jest największym jednodniowym spadkiem od czerwca 2016 r. Zniżkom przewodziły spółki technologiczne, a subindeks sektora IT indeksu S&P 500 zaliczył najgorszą od siedmiu lat 4,8% przecenę. Dodatkowo sam indeks S&P 500, po serii pięciu z rzędu spadkowych sesji, zszedł poniżej 50-dniowych i 100-dniowych średnich sesyjnych. W dniu dzisiejszym amerykańskie indeksy pogłębiają przecenę tracąc obecnie około 0,6%.

Fundamentalnie akcje tracą przez narastający konflikt handlowy na linii USA – Chiny oraz rosnące rentowności amerykańskich obligacji. Oprocentowanie amerykańskich 10-latek znajdują się blisko najwyższych poziomów od 2011 roku, natomiast dochodowość 2 letnich papierów sięgnęła już poziomów ostatnio widzianych w 2008 roku. Inwestorzy obawiają się więc, iż silny wzrost kosztów finansowania stanie się przyczyną spowolnienia gospodarki USA, co może mieć już odzwierciedlenie w wynikach amerykańskich spółek za III kwartał. Do tego dziwi upartość Fed-u co do utrzymywania szybkiej ścieżki podwyżki stóp procentowych, co przy braku silnej presji inflacyjnej można skwitować słowami Donalda Trumpa, iż „Rezerwa Federalna zwariowała”.

Czerwień przelewa się po rynkach giełdowych

Gwałtowna przecena akcji na amerykańskich parkietach giełdowych odbiła się negatywnie na notowaniach giełdowych na całym świecie. W nocy azjatycki benchmarkowy   indeks MSCI Asia Pacific zaliczył 3,4% przecenę. Chiński Shanghai Composite Index stracił aż 5,2 procent, a liczba notowanych tam spółek które osiągnęła dzienne limity na spadek przekroczyła 1000. Wszystkie spółki, z wyjątkiem jednej wchodzące w skład japońskiego indeksu Nikkei 225, zakończyły dzień pod kreską, a sam indeks stracił 3,89%. W Europie niemiecki DAX kontynuuje wczorajsza przecenę i handluje na poziomach ostatnio widzianych na początku 2017 roku (11600 pkt). Na 1,5 rocznych minimach handluje tez brytyjski indeks FTSE 250 (19000 pkt).

Polskie „maluchy” najniżej od 5 lat

Oczywiście amerykańska przecena ma tez bezpośrednie przełożenie na warszawską giełdę, która już od dłuższego czasu zmaga się z widmem bessy. Chociaż indeksy blue chipów i średnich spółek jakoś się jej jeszcze opierają, to w przypadku indeksu „maluchów” można stwierdzić, że bessa panuje już od co najmniej pół roku. W dniu dzisiejszym indeks SWIG80 przebił minima z 2014 roku i obecnie handluje na poziomach ostatnio widzianych ponad 5 lat temu (około 11200 pkt.). WIG 20 jest najniżej od lipca (około 2170 pkt.) a MWIG40 walczy z utrzymaniem wrześniowych minimów zlokalizowanych na poziomie 3904 punków.

Niska inflacja CPI osłabia dolara

Dzisiejsze odczyty amerykańskiej inflacji CPI okazały się niższe od przewidywań rynkowych, gdyż spadły koszty użytkowania samochodów oraz przyhamował wzrost cen wynajmu nieruchomości. Inflacja w skali rok do roku wzrosła w wrześniu o 2,3% a oczekiwano 3,4% wzrostu. Również inflacja bazowa, wykluczająca najbardziej wolatylne ceny żywności i energii, wzrosła o 2,2%, wobec oczekiwanego 2,3% wzrostu. Pomimo iż dolar nieznacznie stracił na wartości po ogłoszeniu tych danych, to skorygował już większość straty. Wynika to z faktu, iż oficjele z Fed mają przed sobą jeszcze dwa raporty miesięczne odnośnie wzrostu cen przed grudniowym posiedzeniem, na którym mają zamiar podnieść stopy procentowe po raz czwarty w tym roku. Obecnie para EURUSD handluje w okolicy poziomu 1,1560, para USDJPY w okolicy poziomu 112,50 a para USDPLN w okolicy poziomu 3,7260.

Najnowsze wpisy

Medium well, stopień przedświątecznego wysmażenia niedźwiedzi.

Święta za rogiem, zanim większość z nas odda się ich magii, wypada trochę postudiować. Co wydarzyło się na indeksach, dlaczego...

Podobne artykuły