środa, 15 kwietnia, 2026

Handlujemy z Regulowanymi Brokerami

USA wystraszyły się własnych ceł.

Polecane

Przemysław Kwiecień
Przemysław Kwiecieńhttps://www.xtb.com/pl
Główny ekonomista X-Trade Brokers. Doktor nauk ekonomicznych Uniwersytetu Warszawskiego, absolwent Uniwersytetu Warszawskiego i London Metropolitan University (tytuł MSc) – obydwie uczelnie ukończył z wyróżnieniem. Posiadacz prestiżowego certyfikatu CFA. W XTB pracuje od 2007 roku, wcześniej doświadczenie zdobywał między innymi jako doradca Ministra Finansów, Mirosława Gronickiego i ekonomista Banku Millennium.

Wczoraj w Pekinie z pewnością strzeliło kilka korków od szampana. Nie z powodu poprawy sytuacji gospodarczej, bo ta jest coraz gorsza. Władze jednak z pewnością przecierały oczy z niedowierzaniem jak Waszyngton sam plącze się w swojej polityce wobec Pekinu. Dlatego też wczorajszą euforię rynkową należy traktować ostrożnie.

[cmsmasters_sidebar shortcode_id=”jnlvyohb25″ sidebar=”midzy-postami-250×300″ classes=”reklamamobile”]

Trump opóźnia cła na towary z Chin

Wczoraj USA ogłosiły przesunięcie daty wprowadzenia kolejnych ceł na niektóre dobra sprowadzane z Chin z 1 września na 15 grudnia. To oczywiście wywołało spontaniczną reakcję rynku, który żył w przekonaniu, że powrót do rozmów handlowych będzie bardzo trudny. Z pewnością tak właśnie będzie. Po szczycie G20 odbyło się tylko jedno spotkanie robocze, które zakończyło się przedwcześnie. Prezydent USA napisał, iż Chiny nie wywiązały się ze zobowiązania kupna amerykańskich produktów rolnych i zapowiedział nałożenie nowych ceł. Teraz, bez braku jakiegokolwiek gestu ze strony Pekinu (a wręcz wobec denerwującej Waszyngton polityki osłabiania juana) wycofuje się z tej groźby, przynajmniej częściowo. Dlaczego? Przestraszył się bowiem oburzenia swoich wyborców, którzy za gwiazdkowe zakupy zapłaciliby znacznie więcej. Taryfami miały być objęte bowiem produkty elektroniczne: telefony, laptopy, telewizory – a zatem to, co w okresie gwiazdkowym kupowane jest bardzo często. To raz jeszcze pokazuje, że administracja prezydenta ma fatalny problem z pogodzeniem celów długoterminowych (które sugerowałyby twardszą politykę wobec Pekinu) z ubieganiem się o reelekcję, szczególnie że Trump wielokrotnie wskazywał na sukces gospodarczy i wzrosty na giełdach jako swoją zasługę. Nic więc dziwnego, że chińskie media traktują wczorajszy zwrot akcji jako swój sukces i choć Pekin wyraził od razu gotowość przystąpienia do rozmów, ta sytuacja utwierdzi Chiny w przekonaniu, że nieustępliwa postawa – wobec różnych presji ciążących prezydentowi Trumpowi – jest najbardziej skuteczną strategią.

- Advertisement -Letnia Szkoła Tradingu i Inwestowania

[cmsmasters_sidebar shortcode_id=”jnlvyohb25″ sidebar=”midzy-postami-250×300″ classes=”reklamamobile”]

Dlatego gospodarczo krok w tył ze strony Trumpa może niewiele zmienić, bo spowolnienie trwa w najlepsze (a być może wypadałoby napisać „w najgorsze”). Chińska produkcja przemysłowa wzrosła w lipcu o 4,8% r/r – znacznie poniżej oczekiwań rynków i jednocześnie najwolniej od 17 lat. Rozczarowały też dane o sprzedaży pokazując, że obniżka podatku w kwietniu miała tylko chwilowy efekt. Dane za drugi kwartał z niemieckiej gospodarki pokazały spadek PKB – to trzeci kwartał w ciągu ostatniego roku bez wzrostu gospodarczego. Co prawda w ujęciu rocznym dane były nieco lepsze od oczekiwań, ale opublikowany wczoraj indeks ZEW nie zostawia wątpliwości – sytuacja w niemieckiej gospodarce w trzecim kwartale cały czas się pogarsza. To zaś sprawia, że presja na luzowanie ze strony EBC będzie się jedynie zwiększać, ciążąc europejskim walutom – w tym złotemu. Znamienne jest to, że pomimo wczorajszej euforii na giełdach dziś rentowność niemieckiej 10-latki notuje nowe historyczne minima (-0,62%).

[cmsmasters_sidebar shortcode_id=”jnlvyohb25″ sidebar=”midzy-postami-250×300″ classes=”reklamamobile”]

W środę w kalendarzu czekamy na dane o PKB z Polski (10:00), brytyjską inflację (10:30), dane o PKB ze strefy euro (11:00) oraz raport o zapasach paliw w USA (16:30). Warto jednak pamiętać, że bardzo intensywny kalendarz zaplanowany jest na jutro, kiedy w Polsce będzie święto: czekają nas dane z rynku pracy z Australii (3:30), sprzedaż detaliczna z Wielkiej Brytanii (10:30) i przede wszystkim paczka danych z USA: sprzedaż, regionalne wskaźniki aktywności (14:30) oraz produkcja przemysłowa (15:15). O 9:35 euro kosztuje 4,3434 złotego, dolar 3,8843 złotego, frank 3,9877złotego, zaś funt 4,6847 złotego.

To koniec tego artykułu, ale dopiero początek Twojej przygody z rynkami finansowymi. Przed Tobą długa droga, ale lepiej w pierwszej kolejności poćwiczyć. Rachunek demonstracyjny to najlepszy sposób, aby przetestować zdobytą wiedzę w praktyce. Otwórz bezpłatne konto demo z wirtualnymi pieniędzmi już dziś!

OTWIERAM KONTO DEMO

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Uzupełnij komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Najnowsze wpisy

KIP jako nowy standard bezpieczeństwa. Dlaczego korporacje wolą partnerów z pełną licencją KNF?

W świecie usług płatniczych zaufanie jest walutą równie ważną jak pieniądz. Dla startupów status Małej Instytucji Płatniczej (MIP) to...

Podobne artykuły