piątek, 22 października, 2021

Handlujemy z Regulowanymi Brokerami

IcMarkets XTB AVATrade AXI

Nurkujące ceny ropy naftowej dołują amerykańskie indeksy

Polecane

Jakie błędy popełniłem podczas pojedynku z Rafałem Zaorskim?

Patotrading. Inaczej tego co się działo w okresie od października do grudnia, tego bym nie ujął. Drawdown na poziomie...

Imbalance czyli poziom nierównowagi rynkowej

Spoglądając na footprint, możemy się spotkać z dwoma sytuacjami. Wolumen przehandlowany na danym poziomie po BID i ASK może...

Rola pasywnych i agresywnych uczestników rynku

Na rynku spotykamy się z różnymi rodzajami kupujących i sprzedających. Możemy agresywnie kupować i sprzedawać, bądź pasywnie kupować i...
Andrzej Kiedrowicz
Andrzej Kiedrowicz
Analityk rynku walutowego, surowcowego i akcyjnego. Wieloletnie doświadczenie inwestycyjne na rynku Forex i instrumentów CFD zdobywał pracując jako dealer walutowy, a następnie dyrektor polskiego oddziału Easy Forex.

Główne amerykańskie indeksy rozpoczęły dzisiejsze notowania pod kreską przez najmocniejsze w historii notowań tąpnięcie wygasającego już jutro kontraktu na ropę naftową WTI.

Indeks Dow Jones Industrial Average tracił na otwarciu ponad 2% osiągając poziom 23735 punktów, indeks S&P 500 tracił 1,5% osiągając poziom 2830 punktów a indeks NASDAQ 100 tracił 1% osiągając poziom 8745 punktów. Obecnie jednak indeksy pną się znowu do góry i odrobiły już co najmniej połowę tych strat.

Na ropie – ratuj się kto może!

W związku z faktem, że miejsca na magazynowanie ropy naftowej są już na wyczerpaniu, wygasający jutro kontrakt na ropę naftową WTI tąpnął o spektakularne 40,56% do 10,86 USD za baryłkę, czyli do poziomu najniższego od 1998 r. Z kolei czerwcowy kontrakt na ten sam gatunek ropy notowany jest w okolicy 22,5 dolarów, czyli bagatela, ponad dwa razy drożej. To ,,efekt contango” na niespotykaną dotąd skalę o którym pisałem już w piątek. Nikt bowiem nie chce zostać z problemem fizycznej dostawy ropy już w maju, której nie będzie miał gdzie przechować.

Giełdowi optymiści z Wall Street

Indeks S&P 500 zyskał już prawie 30% od swojego marcowego minimum, po części dzięki ekstremalnym krokom płynnościowym podjętym przez Rezerwę Federalną i pakietowi stymulacyjnemu uchwalonemu przez Kongres o wartości  2,3 bilionów dolarów. Jednak uczestnicy rynku prawdopodobnie wciąż nie doceniają wpływu globalnej blokady gospodarczej na wyniki finansowe amerykańskich spółek, szczególnie II kwartale roku. A przecież mamy obecnie do czynienia z niespotykaną wcześniej w historii skalą malejącej działalności gospodarczej. Potencjalne jej uderzenie na amerykańskie PKB w drugim kwartale prawdopodobnie znacznie przekroczy to, co widzieliśmy w najgorszym punkcie kryzysu finansowego z 2008 roku.

Z technicznego punktu widzenia kurs kontraktów na indeks S&P 500 odrobił już połowę strat odnotowanych podczas fali spadkowej z przełomu lutego i marca. Po udanym przebiciu 50% zniesienia Fibonacci wspomnianej fali, przebiegającego w pobliżu poziomu 2785 punktów kurs ma już otwartą drogę w stronę w stronę 61,8% zniesienia Fibo, przebiegającego w pobliżu poziomu 2930 punktów. Czy tam się skończy wzrostowa korekta, czas pokaże. Kluczowe wsparcie natomiast przebiega w pobliżu poziomu 2640 punktów, czyli na 38,2% zniesieniu Fibo.

Kurs kontraktów na indeks S&P 500

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Uzupełnij komentarz!
Please enter your name here

Najnowsze wpisy

Poziom blisko 16000, który czyni mnie ostrożnym przy próbach sprzedaży.

Pierwsze w bieżącym tygodniu wejście rynku kasowego na DAX, przyniosło przecenę sięgającą 140 punktów i można było odnieść wrażenie,...

Podobne artykuły