Apple Inc. stała się pierwszą spółką notowaną na amerykańskiej giełdzie, której wartość rynkowa przebiła magiczny poziom 2 bilionów dolarów, a od początku roku kurs akcji giganta z Cupertino w Kalifornii wzrósł już o ponad 60% do poziomu 468 dolarów.
Akcje firmy gwałtownie zdrożały zaraz po publikacji wyników za II kwartał pod koniec lipca. Wtedy to też to producent iPhone’ów prześcignął Saudi Aramco jako najcenniejszą spółkę giełdową na świecie. Mocny wzrost kursu odzwierciedla rosnące zaufanie inwestorów do zmiany Apple w kierunku polegania w mniejszym stopniu na sprzedaży iPhone’ów i innych gadżetów, a w większym stopniu na oferowanych usługach dla użytkowników takich jak iMessage, Siri czy FaceTime. Dodatkowo na siłę wzrostu mają też spekulacje na temat tegorocznych premier iPhonów, które mogą mają ponoć być już zaopatrzone w modemy 5G, czyli ultraszybkiej sieci nowej generacji.
Przychody Apple wzrosły we wszystkich kategoriach i we wszystkich regionach geograficznych w czerwcu, mimo że pandemia koronawirusa spowodowała najgorsze załamanie gospodarki USA w od czasu Wielkiego Kryzysu. Apple zaskoczyło inwestorów na Wall Street, ponieważ udało mu się zachęcić lojalnych klientów do zakupu iPhone’ów, iPadów i komputerów Mac przez internet pomimo, że część sklepów stacjonarnych wciąż pozostawała zamkniętych z powodu ,,lockdownu” amerykańskiej gospodarki. Aby uzmysłowić skalę przychodów generowanych przez spółkę to warto nadmienić iż są one wyższe niż PKB takich krajów jak Portugalia czy Peru.
Z technicznego punktu widzenia kurs akcji Apple po wybiciu ponad poziom oporu na 430 dolarów porusza się teraz w stronę psychologicznego poziomu oporu na 500 dolarów. Mocniejsza korekta mogłaby być zapoczątkowana dopiero po przebiciu poziomu 400 dolarów, w pobliżu którego zbiega się również linia trendu oraz 50-okresowa średnia ruchoma.


