4 składowe Twojego sukcesu w tradingu czyli bez czego nie zarobisz na rynku? część II

W poprzednim artykule omówiliśmy pierwszą z czterech składowych twojego sukcesu w tradingu. Jak już wiemy, nieodłącznym elementem towarzyszącym traderowi w codziennej pracy jest analiza techniczna, która nie tylko pomaga w sprecyzowaniu tego GDZIE otworzyć pozycję, ale przede wszystkim daje nam ważny sygnał KIEDY to zrobić. W tej części opracowania poznasz drugi ważny składnik sukcesu, którego opanowanie pozwoli ci zrozumieć DLACZEGO rynki zachowują się w określony sposób, co nimi kieruje oraz jak wyłapywać najbardziej dochodowe sytuacje. O czym mowa?

Trading w skali makro…

Czy zastanawiałeś się kiedyś skąd się biorą trendy? Czym jest trend z pewnością nie musimy sobie wyjaśniać, wystarczy spojrzeć na wykres. Długotrwały ruch kursu w określonym kierunku sam w sobie jest doskonałą definicją trendu. Podążająca w górę lub w dół (czasem również w bok) cena, niesie ze sobą obraz popytu i podaży oraz aktualnie panujących nastrojów, które napędzają dwie strony transakcji. Wracając jednak do postawionego wcześniej pytania – co popycha kursy w określonym kierunku? Inaczej mówiąc, co jest głównym budulcem cen?

Obserwując wykresy z pewnością wielokrotnie byłeś świadkiem wzmożonej zmienności, przejawiającej się szybkimi zmianami kursów. Tego typu sytuacje najczęściej towarzyszą publikacjom ważnych danych makroekonomicznych ze świata. Dane te napływają na rynek o określonych godzinach i są wyczekiwane przez inwestorów oraz ekonomistów, którzy z wyprzedzeniem prognozują wartość odczytów, podając je do wiadomości za pośrednictwem serwisów dostarczających kalendarze makro. Kalendarz taki, to podobnie jak sam wykres, podstawa pracy każdego tradera. Zawiera on kolumny z wartościami liczbowymi odpowiadającymi odczytom określonych danych w poprzednim okresie publikacji, prognozą na nadchodzącą publikację oraz puste miejsce, w którym o określonej godzinie pojawia się właściwy wynik.

Wartości wskaźników utrzymywane są w ścisłej tajemnicy aż do wybicia godziny, w której mają ujrzeć światło dzienne. Zwykle około godziny przed publikacją, organizacja odpowiedzialna za jej dostarczenie przesyła wynik agencjom informacyjnym, które z kolei przekazują je swoim dziennikarzom zamkniętym w specjalnych pomieszczeniach bez możliwości kontaktu ze światem zewnętrznym. Pracują oni nad przygotowaniem raportu, który o wyznaczonej godzinie przekazywany jest serwisom informacyjnym. Wiele firm na Wall Street zatrudnia ekonomistów, których zadaniem jest interpretacja wspomnianych raportów, wraz ze wskazaniem jaka będzie prawdopodobna reakcja rynku. Jest to jedno z najbardziej stresujących zajęć, ponieważ pomyłka w tym wypadku może kosztować inwestora ogromne pieniądze.

W poszukiwaniu zmienności

Z punktu widzenia wpływu na zmienność, największe znaczenie ma odchylenie publikowanej wartości od prognoz. To właśnie różnica między przewidywaniami ekonomistów, a faktycznym odczytem, powoduje największe skoki cen. Ten element zaskoczenia może jednocześnie generować najbardziej profitowe okazje inwestycyjne. Wiąże się jednak z ogromnym ryzykiem oraz umiejętnością błyskawicznego podejmowania decyzji, zarówno dotyczących otwarcia, jak i zamknięcia transakcji. Im większe odchylenie od wartości oczekiwanej, tym silniejszych ruchów na wykresach możemy oczekiwać. W pozostałych przypadkach, zastosowanie ma niezmienna zasada wspomniana w poprzednim artykule – rynek dyskontuje wszystko.

Rynek walutowy bardzo wyraźnie reaguje na wszelkie zawirowania makroekonomiczne. Poza publikacjami wskaźników, nie można zapominać o działalności banków centralnych, trendach w polityce monetarnej, przemówieniach ważnych osobistości ze świata polityki i finansów, a także napięciach międzynarodowych, wydarzeniach o charakterze militarnym, naturalnym oraz ogólnej sytuacji geopolitycznej. Wszystko to ma bezpośredni wpływ na międzynarodowe przepływy kapitału, co powoduje, że każda nowa informacja, zwłaszcza nieoczekiwana, znajduje swoje odzwierciedlenie w wartości walut regionów, których dotyczy i wpływa na jej wiarygodność oraz poziom zaufania inwestorów.

Jestem technikiem, po co mi makro?

Analizując wykresy pod kątem technicznym i uzyskując odpowiedź na dwa kluczowe pytania – CO i KIEDY kupować lub sprzedawać, w zasadzie można się zastanawiać, czy rzeczywiście potrzebna nam jest informacja o tym DLACZEGO obserwujemy akurat taki trend na rynku, a nie inny. Skoro mamy analizę techniczną, teoretycznie do zarabiania pieniędzy na rynku walutowym nie są nam potrzebne aż tak szczegółowe informacje (pomijając fakt, że dają nam szersze spojrzenie i wiedzę na temat procesów zachodzących w gospodarce – umówmy się jednak – nie każdy musi być aż tak dociekliwy). Tych którzy chcieliby sobie jednak ułatwić życie, może czekać niemiła niespodzianka. Choć sama technika wydaje się być wystarczającym podejściem do tradingu, w rzeczywistości makroekonomiczna ignorancja może się nam bardzo szybko odbić czkawką.

Technika świetnie się sprawdza na płynnych instrumentach w spokojnym środowisku, w którym na rynek nie napływają znaczące informacje. Ponadto idealną wręcz sytuacją jest, gdy publikacje makro wypełniają układy techniczne, powodując wzrost zmienności, większą dynamikę ruchu i tym samym większe zasięgi wyznaczanych take profitów. Bardzo często zdarza się jednak, że przy publikacjach niezgodnych z oczekiwaniami inwestorów, struktury techniczne są przez rynek negowane. Ze względu na znaczenie fundamentów, wybicia bywają bardzo silne, a straty w tym wypadku mogą być wyjątkowo dotkliwe. Pomijając kalendarz makro w swoim trading planie, świadomie narażamy się na ogromne ryzyko utraty środków. Pozbawiamy się szansy na zabezpieczenie naszych inwestycji w newralgicznych godzinach napływu danych lub w ogóle z rezygnacji z otwierania transakcji w tak niepewnym otoczeniu rynkowym.

Jak widzisz kołem napędowym rynków jest nic innego jak informacja. To ona nakręca sentyment rynkowy oraz motywuje kupujących i sprzedających do działania. Wspomniane tu czynniki makroekonomiczne wpływają na zachowania uczestników rynku, dodatkowo potęgowane przez ich nastroje i sentymenty, których źródła szukać należy w aspektach psychologii tłumu. W ten sposób powstają ukierunkowane trendy działania, które dzięki zmienności kursowej, obrazowane są przez wykresy na platformie inwestycyjnej tradera, dając mu pojęcie o fundamentach wpływających na jego decyzje. Analiza techniczna i makro są więc nierozerwalnym duetem, bez którego trudno sobie wyobrazić profesjonalną paletę narzędzi inwestora, który poważnie podchodzi do swojego tradingu, dbając o bezpieczeństwo portfela i kontrolując poziom podejmowanego ryzyka.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o