środa, 15 lipca, 2020

Propozycja fuzji Renault z Fiatem Chryslerem rozgrzała europejskie rynki akcji

Polecane

Czy będzie drugi lockdown? – Michał Stajniak

Pandemia w Europie jest już względnie opanowana, ale wciąż przybywa przypadków nowych zachorowań. Czy powinniśmy być przygotowani na nadejście...

Podsumowanie 6. edycji mobilnego konkursu TMS Brokers. Jak grali najlepsi?

TMS Brokers zorganizował dla wszystkich zainteresowanych rynkami finansowymi rywalizację, która odbywa się w bez żadnego ryzyka. To okazja do...

Trzy sygnały z Bollingera. Wiedźmy pomogą D1?

Wypada chyba rynek pochwalić za zmienność, której nam ostatnimi dniami dostarcza. Obecny stan rzeczy z pewnością zbiera fatalne żniwo...
Andrzej Kiedrowicz
Andrzej Kiedrowicz
Analityk rynku walutowego, surowcowego i akcyjnego. Wieloletnie doświadczenie inwestycyjne na rynku Forex i instrumentów CFD zdobywał pracując jako dealer walutowy, a następnie dyrektor polskiego oddziału Easy Forex.

Akcje Renault SA i Fiat Chrysler Automobiles NV zyskują dziś mocno na wartości po tym, jak FCA przedstawiła propozycję połączenia z francuskim Renault, co doprowadziłoby do stworzenia trzeciego na świecie pod względem produkcji  producenta samochodów. Akcje obu obu firm rosły na otwarciu notowań ponad 10 procent, ponieważ inwestorzy z zadowoleniem przyjęli potencjalne utworzenie firmy, która produkowałaby ponad 8,7 miliona pojazdów rocznie i dzięki fuzji mogłaby zaoszczędzić 5 miliardów euro w ciągu roku. Obecnie akcje Renault rosną około 12% a akcje FCA około 9%.

Fiat zapowiedział, że połączony biznes będzie w 50% własnością akcjonariuszy FCA, a w 50% udziałowców Renault i dodał, że większość zarządu będzie niezależna. Natomiast grupa Renault ogłosiła, że ​​z zainteresowaniem studiuje propozycję włosko-amerykańskiej FCA i uznała ją za przyjazną. Jeśli dojdzie do fuzji to powstanie koncern samochodowy o łącznej wartości 37 miliardów dolarów i rocznej produkcji  prawie dziewięciu milionów samochodów osobowych. Jedynie Toyota Motor Co oraz Volkswagen AG produkują powyżej 10 mln aut rocznie.

Fuzja Renault z FCA może trwać ponad rok

Analitycy ostrzegają jednak przed dużymi komplikacjami stojącymi za taką fuzją. Po pierwsze Renault jest od 20 lat związany sojuszem z Nissanem, który został już osłabiony w zeszłym roku przez aresztowanie byłego prezesa, Carlosa Ghosna. Do tego japoński koncern na razie nie zajął jeszcze stanowiska w sprawie propozycji fuzji z FSA.  Po drugie trzeba wziąć pod uwagę rolę francuskiego państwa jako największego udziałowca Renault i związany z tym potencjalny sprzeciw ze strony polityków oraz zrzeszonych w związkach pracowników wobec wszelkich cięć. Również wicepremier Włoch Matteo Salvini powiedział, że proponowane połączenie może być dobrą wiadomością dla Włoch, jeśli pomogłoby to FCA w rozwoju, ale kluczowe znaczenie będzie miało zachowanie miejsc pracy. Włoski rząd może też się ubiegać o udziały w połączonej grupie aby zbilansować udziały francuskie. Stąd też fuzja FCA z Renault może zająć nawet ponad rok na sfinalizowanie.

Co mogą zyskać na fuzji oba koncerny?

Fuzja natomiast mogłaby pomóc obu koncernom w rozwiązaniu niektórych niedociągnięć, które doprowadziły do ​​tego, że ich wyceny rynkowe pozostały w tyle za ważnymi konkurentami, a także wyzwań związanych z przejściem na technologie elektryczne i autonomiczne oraz surowymi przepisami dotyczącymi emisji spalin. FCA ma wysoce rentowne przedsiębiorstwa w Ameryce Północnej z ciężarówkami RAM i marką Jeep na czele, ale w ubiegłym kwartale zanotował stratę operacyjną w Europie, gdzie większość zakładów działa poniżej 50% mocy i zmaga się z nowymi ograniczeniami emisji spalin. Renault  z kolei ma stosunkowo oszczędne technologie silnikowe i silną obecność na rynkach wschodzących, ale jest nieobecny na rynku amerykańskim. Natomiast fuzja raczej nie pomoże ograniczonej obecności obu firm w Chinach, czyli największym na świecie rynku motoryzacyjnym.

Kurs akcji Renault

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Uzupełnij komentarz!
Please enter your name here

Najnowsze wpisy

Inflacja powróciła do USA po 3 miesiącach przerwy – winny skok cen benzyny

Indeks cen towarów i usług konsumpcyjnych (CPI) wzrósł w czerwcu w Stanach Zjednoczonych o 0,6% w porównaniu z 0,1%...

Kurs dolara rośnie w siłę. Inwestorzy zaczynają dyskontować złe informacje?

Aktywa ryzykowne zaliczają kolejną huśtawkę, podkreślając wysoką wrażliwość inwestorów na ryzyka płynące ze strony przeróżnych informacji, ale też przecząc swojemu własnemu zachowaniu z poprzedniej...

Kurs indeksu NASDAQ na nowym szczycie. Udany początek sezonu wyników amerykańskich spółek.

Główne indeksy na Wall Street umacniają się, wynosząc  indeks NASDAQ na nowy rekordowy poziom, dzięki optymistycznemu początkowi sezonu wyników kwartalnych amerykańskich spółek oraz nowym...

Czy będzie drugi lockdown? – Michał Stajniak

Pandemia w Europie jest już względnie opanowana, ale wciąż przybywa przypadków nowych zachorowań. Czy powinniśmy być przygotowani na nadejście drugiej jesiennej fali? Ponadto przyjrzymy...

Kurs dolara do jena (USD/JPY) na 2-tygodniowych minimach. Koronawirus nie daje o sobie zapomnieć.

Kurs USD/JPY traci 0,5% osiągając dwutygodniowe minimum na poziomie 106,65 jenów, ponieważ obawy o wzrost liczby zakażeń koronawirusem w USA i innych krajach wspierają...

Podsumowanie 6. edycji mobilnego konkursu TMS Brokers. Jak grali najlepsi?

TMS Brokers zorganizował dla wszystkich zainteresowanych rynkami finansowymi rywalizację, która odbywa się w bez żadnego ryzyka. To okazja do nauki tradingu nie tylko dla...

Brexit kulą u nogi Europy. Pogorszenie nastrojów na giełdach

Wydawałoby się, że pandemia koronawirusa jest już tak dużym obciążeniem dla gospodarek, że wszystkie siły powinny być nakierowane na zwalczanie jej negatywnych skutków i...

Cena złota zbliża się do 1800 dolarów za uncję

Kurs złota umacnia się na początku tygodnia 0,5% handlując w pobliżu poziomu 1786 dolarów za uncję częściowo wsparte przez taniejącego dolara oraz wciąż rosnącą...

Czy to już koniec korekty? – Dr Przemysław Kwiecień

Ostatni miesiąc to pewnego rodzaju przepychanki na rynkach walutowych. Dominowały zdecydowanie negatywne informacje, przeplatane co nie raz zaskoczeniami ze strony danych makroekonomicznych. Natomiast dziś...

Podobne artykuły