Załamanie w gospodarce USA wywołane pandemią koronawirusa spowodowało spadek produktu krajowego brutto w I kwartale roku o 4,8% (wynik zanualizowany). Jest to najgorszy odczyt od 2008 roku i również gorszy od konsensusu analityków którzy spodziewali się, że amerykańska gospodarka skurczyła się o 4,0%.
A można się spodziewać, że to tylko preludium do mocniejszego spadku PKB, ponieważ kryzys gospodarczy wywołany przez pandemię koronawirusa rozpoczął się dopiero w w ostatnim miesiącu I kwartału czyli marcu. Na drugi kwartał przewidywany jest spadek PKB o 25%, a niektórzy analitycy przewidują wręcz, że amerykańska gospodarka skurczy się aż o 40%, czyli najwięcej w historii (dane zaunalizowane). Oznaczałoby to największy kryzys gospodarczy od czasów Wielkiej Depresji z przed 90 lat.
Mocny spadek wydatków konsumentów
Przyjrzyjmy się poszczególnym składowym ogłoszonych dziś danych. Widzimy że wydatki konsumenckie, czyli główny motor napędowy gospodarki, spadły w tempie aż 7,6% rocznie. Amerykanie ograniczyli wydatki na samochody, ubrania, podróże, jedzenie poza domem i większość innych towarów i usług, ponieważ miliony ludzi straciły pracę, sklepy zostały zamknięte, a gospodarstwa domowe próbowały zaoszczędzić więcej pieniędzy, aby jakoś przetrwać kryzys.
Spadły nawet o 2,3% wydatki na opiekę zdrowotną i to pomimo trwającej pandemii. Stało się to z powodu, że szpitale anulowały lub opóźniły wiele planowych zabiegów, a pacjenci unikali wizyt z obawy przed zarażeniem wirusem. Doprowadziło to do wysłania na bezpłatne urlopy lub nawet zwolnienia pracowników szpitali z relatywnie niewielką liczbą pacjentów zakażonych koronawirusem.
Załamanie inwestycji przedsiębiorstw
Znacznie spadło również tempo inwestycji przedsiębiorstw, w tym inwestycje w sprzęt aż o 15% a wydatki na budynki o prawie 10%. Z kolei wartość niesprzedanych towarów lub zapasów spadła o 29,4 miliardów dolarów rocznie.
Jednym z nielicznych jasnych punktów był rynek mieszkaniowy gdzie nowe inwestycje wzrosły aż o 21%, ponieważ niskie oprocentowanie kredytów hipotecznych zachęciło firmy budowlane do budowy większej liczby domów w celu zaspokojenia rosnącego popytu. Jednak gwałtowny wzrost w tym sektorze z pewnością zniknie już w drugim kwartale.
Spadek deficytu handlowego
Mocno ucierpiał też handel ze względu na znaczne opóźnienia w łańcuchu dostaw. Amerykański eksport USA spadł o 8,7%, a import aż o 15,3%. Mniejszy deficyt handlowy wpływa oczywiście dodatnio na PKB, ale nie jest to pocieszeniem, gdy amerykańskie firmy nie mogą sprzedawać swoich towarów za granicą, a Amerykanie nie mogą sobie pozwolić na zakup towarów z importu.
Wydatki rządowe dopiero wzrosną
Wydatki rządowe wzrosły tylko nieznacznie w pierwszym kwartale ponieważ większość z prawie 3 bilionów dolarów pomocy federalnej dla bezrobotnych pracowników i zamkniętych firm zaczęła wpływać dopiero w kwietniu. Trzeba też pamiętać że do PKB wliczają się tylko bezpośrednie wydatki rządowe a nie pomoc finansowa i transfery, takie jak ubezpieczenie społeczne.
Kiedy PKB znowu wzrośnie?
Podsumowując amerykańska gospodarka już pogrążyła się w głębokiej recesji i prawdopodobnie przez pewien czas w niej będzie tkwiła. Dane pokazują katastrofę gospodarczą i to wywołaną w ciągu dwóch ostatnich tygodni marca kiedy to ograniczenia w przemieszczaniu się i działalności przedsiębiorstw weszły mocno w życie. Drugi kwartał będzie wobec tego wielokrotnie gorszy. A to czy spadek amerykańskiego PKB osiągnie wtedy dno i w drugiej połowie roku znowu zacznie rosnąć będzie zależeć od tego, jak szybko władze poszczególnych Stanów oraz rząd federalny ograniczą rozprzestrzenianie się COVID-19 i pozwolą pracownikom wrócić do pracy a firmom do normalnej działalności. I nawet wtedy utrzymujące się obawy o nawrót pandemii koronawirusa prawdopodobnie spowodują, że wielu Amerykanów nadal będzie przestrzegać zasad dystansu społecznego, co zaszkodzi w dłuższym okresie branżom takim jak linie lotnicze, hotele czy restauracje.

