5 punktów analizy, bez których nie zawieram transakcji na rynku

Analiza techniczna ma do zaoferowania ogromy wachlarz narzędzi i instrumentów, wśród których każdy może znaleźć dla siebie rozwiązania odpowiadające jego cechom charakteru, przekonaniom, czy potrzebom wynikającym z czasu, jaki poświęca na pracę z wykresami w ciągu dnia. Ewolucja tradera prowadzi go zarówno przez sprawdzone i znane od lat techniki, jak również przez wciąż napływające nowinki i „odkrycia”, które czasem potrafią zaburzyć ogólny obraz, sens i zasady funkcjonowania rynków, a to już prosta droga do strat, zagubienia i zniechęcenia w tradingu.

Jak nie zgubić się w gąszczu cudownych rozwiązań, kolorowych wykresów, niemal stuprocentowych strategii i od czego w ogóle zacząć, siadając przed czystym wykresem?

Prostota – klucz do sukcesu

Jesteś na początku swojej przygody z tradingiem i dopiero szukasz swojej drogi, starając się budować pierwsze strategie? A może od lat walczysz z wykresami, przetestowałeś już dziesiątki wskaźników, metod i podejść, a jednak żadna z nich nie przyniosła satysfakcjonujących rezultatów?

Pamiętam taki dzień, gdy na etapie swojej nauki i budowania warsztatu, analizując wykres EURUSD pełen niesamowitych kolorowych linii i punktów, w pewnym momencie stwierdziłam, że moje oczy są już tak zmęczone, że ledwo widzę ekran, a wykres zawiera tak dużo informacji, że mój mózg przestał je wszystkie przetwarzać. Poczułam w tym momencie totalne rozkojarzenie i ogromy napływ stresu, za którym poszła nieodparta potrzeba skierowania wzroku na coś jednolitego i spokojnego. Ponieważ moje traderskie zacięcie nie znało granic, pierwszym co natychmiast wpadło mi do głowy (zamiast odejść od komputera), było otwarcie nowego (czystego) wykresu (właściwie nawet nie zdążyłam o tym pomyśleć – zrobiłam to po prostu automatycznie, podświadomie).

To był szok dla organizmu. Uświadomiłam sobie, że w zasadzie to już zupełnie przestałam rozumieć, co się działo na rynku. Przez dłuższą chwilę wpatrywałam się w to piękne białe tło z wyrysowaną ścieżką kursu. Poczułam niesamowitą ulgę. Z zafascynowaniem zaczęłam stwierdzać, że dostrzegam coraz więcej szczegółów, których nie zauważyłam wcześniej. W pewnym momencie przez moją głowę przemknęła myśl „co za szczęście, że nie otwarłam zlecenia, na które się nastawiałam. Zupełnie nie zauważyłam tych poziomów wcześniej…”.

Ogrom informacji na moim pierwszym wykresie całkowicie oderwał moją uwagę od tego, co ważne. Natychmiast byłam w stanie wyznaczyć nowe poziomy reakcji, których nie zauważyłam na początku. Po krótkim spojrzeniu na inne interwały EURUSD, byłam zmuszona mocno zweryfikować przyjęty wcześniej kontekst rynkowy oraz krótkoterminowe ruchy, które miały decydować o tym, kiedy i gdzie otworzę kolejną transakcję, ponieważ okazało się, że formacje na H1 całkowicie przeczyły temu, co znajdowało się w tej chwili na niskich przedziałach (czego nie zauważyłam wcześniej!). Pozbyłam się 80% kresek i oznaczeń, odkrywając, jak wielki wysiłek wkładałam jeszcze kilka minut wcześniej w zorientowanie się w sytuacji rynkowej. Dało mi to do myślenia…

Checklista przedlotowa

Każdy pilot, przygotowując się do lotu ma obowiązek przeprowadzenia przeglądu przedlotowego i zrealizowania przygotowanej checklisty, która da mu pewność, że wykona swój lot z uwzględnieniem najwyższych standardów bezpieczeństwa. Po opisanym wydarzeniu stwierdziłam, że na własne potrzeby przygotuję swoją checklistę rynkową, spójną z moim trading planem, która pozwoli mi upewnić się, że nie pominęłam żadnego ważnego elementu podczas analizowania wykresu.

Wypisanie (fizycznie, nie w głowie) najważniejszych warunków, które muszą zostać spełnione, aby możliwe było otwarcie transakcji, stanowi jedno z najlepszych zabezpieczeń przed:

  • zbyt pochopnym otwieraniem zleceń,
  • pomyłkami,
  • przypadkowym pominięciem ważnych informacji,
  • rozkojarzeniem,
  • emocjonalnym podejściem do tradingu.

W dalszej części przedstawiam 5 punktów mojej własnej checklisty, ściśle związanej już z samym momentem decyzyjnym i otwarciem transakcji. Upewnia mnie ona, że fundamentalne założenia wynikające z mojego trading planu zostały spełnione i nic nie pominęłam. Jeżeli nie zbudowałeś jeszcze swojego podejścia rynkowego, elementy te mogą być dla Ciebie wskazówką na co zwrócić uwagę w pierwszej kolejności lub bazą do budowania swojej strategii. Bez względu na stosowane techniki AT, uważam że należy mieć je na uwadze i jeśli nawet nie zawieramy pod nie transakcji, to warto upewnić się, że nie negują one sygnałów płynących z innych podejść rynkowych.


Jesteś początkującym traderem? Nie masz doświadczenia w inwestowaniu? Jeśli odpowiedź brzmi tak, zdecydowanie polecamy założenie rachunku demonstracyjnego na platformie Trade.com aby przećwiczyć umiejętność inwestowania przed rozpoczęciem handlu na żywo z użyciem realnych pieniędzy.

Ponad 2100 instrumentów finansowych, szybka realizacja zleceń i polska obsługa klienta powoduje, że Trade.com jest znanym i renomowanym brokerem na rynku. Broker ten udostępnia platformę WebTrader, która została opracowana przez ekspertów w dziedzinie platform transakcyjnych.


Oto 5 elementów mojej technicznej listy kontrolnej „przed zawarciem transakcji”, bez których nie otwieram zlecenia.

  1. Kierunek panujących aktualnie trendów (analiza wielointerwałowa) – jest to punkt wyjściowy do jakichkolwiek dalszych analiz rynkowych. Zestawienie ze sobą tendencji na niskich dyferencjałach (na których zawieram transakcje) z wyższymi interwałami, które dają mi pojęcie o średnio- i długoterminowym kierunku, w którym podąża rynek, jest jednym z najważniejszych zadań tradera. Daje mi informacje, czy handluję w korekcie, czy w impulsie, jak dużych zasięgów mogę w związku z tym oczekiwać i jaki potencjał jeśli chodzi o momentum niesie ze sobą konkretny ruch.
  2. Wsparcia i opory (analiza wielointerwałowa) – drugi element, bez którego nie istnieje dla mnie analiza techniczna. Wyznaczenie poziomów reakcji na kilku interwałach daje mi możliwość sprecyzowania obszarów zwrotnych, gdy już wiem, w jakim kierunku będę handlować. Im niższy przedział czasowy, tym bardziej precyzyjnie jestem w stanie wykreślić swoją strefę buforową, w której będę otwierać zlecenia. Handel w ruchu poza wsparciami i oporami w moim podejściu rynkowym w ogóle nie wchodzi w grę. To na nich koncentruję wszelkie dodatkowe potwierdzenia, a ponadto badam ich rolę jako tak zwanych stref S/R (z ang. suport/resistance – wsparcie/opór) i zasadę zgodnie z którą wybite wsparcie staje się następnie dla rynku oporem i odwrotnie. Na jej bazie powstają również układy zwane „schodami cenowymi”, której pozwalają zawężać przedział czasowy analizy, co umożliwia wyłapywanie precyzyjniejszych ruchów, szczególnie w handlu krótkoterminowym.
  3. Poziomy psychologiczne – poziomy „00”, czyli zakończone okrągłą liczbą, zniesienia 50%, zasięgi 100% i związana z tym geometria – to wszystko strefy psychologiczne, na które rynek w mniejszym lub większym stopniu reaguje. Co najważniejsze, nie mówię tu o odwróceniu trendu, czy tendencji, jak często błędnie rozumie to wielu traderów. Kluczem do sukcesu jest dla mnie reakcja. Przez reakcję rozumiem zarówno wyhamowanie, zatrzymanie, konsolidację, cofnięcie, jak i odwrócenie kierunku ruchu, krótko- lub długoterminowe (w zależności od przedziału czasowego oraz dodatkowych czynników technicznych). Reakcja daje mi możliwość zarówno wejść w pozycję, jak i zamknąć ją, gdy występuje na końcu ruchu, który planuję realizować. Może też być przystankiem, który należy cierpliwie przeczekać, w przypadku łapania dłuższych ruchów, czy całych swingów.
  4. Formacje świecowe (wielointerwałowa) – gdy już ustalę kierunek, gdy już wyznaczę wsparcia i opory, gdy zestawię je z poziomami psychologicznymi, dobrze, aby moment zwrotny został zaakcentowany właściwymi formacjami. Poza analizą konkretnych świec sprawdzam również ich dynamikę ruchu. Upewniam się, że formacje budujące się na niskich interwałach nie przeczą formacjom wyrysowanym w wyższych przedziałach czasowych. Kiedyś zdarzyło mi się na jednej budującej się formacji prospadkowej z interwału H1, otworzyć kilka krótkich zleceń skalpingowych (na sprzedaż) również na bazie formacji na spadki. Było to wspaniałe potwierdzenie rodzącego się nowego kierunku ruchu, który wynikał z ważnych barier technicznych w postaci strefy oporu, okrągłego poziomu i zniesienia fibo. Są to jedne z najlepszych wejść, ponieważ potwierdzone wielowymiarową analizą .
  5. Godziny handlu i napływ informacji – jak pisałam w jednym z poprzednich artykułów, nieważne jak świetna jest Twoja analiza. Rynkiem rządzi informacja. Jeżeli będzie ona nowa, zaskakująca, inna od przewidywanej, niespodziewana, wówczas na rynku może zapanować chwilowy chaos. Technika zostanie przełamana, a stop lossy wybite. Dlatego zanim otworzę jakiekolwiek zlecenie muszę mieć pewność, że jestem świadoma wszystkich planowanych w kalendarzu wydarzeń i publikacji makro. Poza tym, muszę też mieć pewność, że nawet w przypadku spokojnego dnia handlowego, nie porywam się na dynamiczny skalping w godzinach najmniejszej zmienności na rynku. Inaczej mogę ze swoją pozycją „wisieć” pół dnia lub wbrew swojej woli i planom, zostać z nią do następnego dnia. Odpowiednie godziny handlu i znajomość trybu funkcjonowania rynku w trakcie sesji jest gwarantem spokojnego i skutecznego realizowania Twojego trading planu, bez zaskoczeń, bez niepotrzebnych nerwów i bez zbędnego przeciągania realizacji zlecenia, zarówno podczas otwierania jak i zamykania transakcji

Powyższa lista kontrolna może stanowić jedynie część szerszej checklisty, która upewni Cię, że dobrze przygotowałeś się do dnia pracy na rynku. Poza sprawdzeniem swojej analizy, przed otwarciem zlecenia, warto również przygotować punkty kontrolne przed rozpoczęciem tradingu w danym dniu. Odpowiedz sobie na pytanie czy na pewno zaznajomiłeś się z kalendarzem makro? Czy „ogarnąłeś” wszystkie tematy domowe lub inne obowiązki, które potencjalnie mogłyby przeszkodzić Ci w prowadzeniu pozycji, którą dzisiaj być może otworzysz? Czy jesteś pozytywnie nastawiony mentalnie do tradingu? Masz jakieś problemy, które zajmują Ci głowę? Będziesz miał ciszę i spokój w trakcie pracy? Zaspokoiłeś wszystkie swoje potrzeby – zjadłeś, wypocząłeś, masz energię do pracy? Czy przygotowałeś swój dziennik/notes, by zapisywać ważne informacje/wnioski w trakcie tradingu? Masz dostęp do internetu i jesteś zabezpieczony na wypadek utraty połączenia z siecią lub rozładowania baterii w telefonie/komputerze? Posiadasz odpowiednie środki na rachunku? Potrafisz wyliczyć poziom zabezpieczenia? Wiesz na ile możesz sobie pozwolić? Masz plan awaryjny na nieprzewidziane sytuacje?

Takich pytań możesz postawić sobie wiele, stworzenie checklisty przed rozpoczęciem handlu pomoże Ci uporządkować myśli i działania, wprowadzi ład w Twojej pracy i głowie. Sprawi, że poczujesz się zrelaksowany, pozytywnie zmobilizowany i bezpieczny. A tego właśnie potrzebujesz w tak trudnym zawodzie jak zawód tradera. Nie lekceważ zatem wagi właściwego przygotowania i pomóż sobie – ułatwiaj sobie pracę przygotowując listy kontrolne na różne okoliczności. Szybko przekonasz się o ile więcej przyjemności będziesz czerpać z pracy z wykresem, o ile łatwiej będzie Ci egzekwować własne zasady i jak pozytywnie zmieni się komfort Twojego tradingu.

Zobacz także:

4 składowe Twojego sukcesu w tradingu czyli bez czego nie zarobisz na rynku? część I

Tam, gdzie dopada Cię grawitacja – czyli 6 błędów w wyznaczaniu stref i oporów

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o