wtorek, 7 lipca, 2020

Trzy sygnały z Bollingera. Wiedźmy pomogą D1?

Polecane

Czy to już koniec korekty? – Dr Przemysław Kwiecień

Ostatni miesiąc to pewnego rodzaju przepychanki na rynkach walutowych. Dominowały zdecydowanie negatywne informacje, przeplatane co nie raz zaskoczeniami ze...

Trzy sygnały z Bollingera. Wiedźmy pomogą D1?

Wypada chyba rynek pochwalić za zmienność, której nam ostatnimi dniami dostarcza. Obecny stan rzeczy z pewnością zbiera fatalne żniwo...

Wystartowała VI edycja edukacyjnego konkursu inwestycyjnego TMS Brokers S.A.

Inwestuj wirtualne pieniądze w aplikacji, wygrywaj realne nagrodySzósta edycja edukacyjnego konkursu inwestycyjnego w aplikacji mobilnej TMS Brokers wystartowała!...
Smart Sęp
Smart Sęp
Spekulant i pasjonat rynku od 2011 roku. Od zawsze introwertyk ceniący sobie prywatność. Pseudonim z pewnością znany sporej części z Was, szczególnie tym z większym stażem. Współzałożyciel Grupy Traderów. Laureat kilku konkursów tradingowych. Propagator rozsądnego i odpowiedzialnego podejścia do rynku z zachowaniem maksymalnej awersji do ryzyka przy odpowiednich potencjalnych stopach zwrotu.

Wypada chyba rynek pochwalić za zmienność, której nam ostatnimi dniami dostarcza. Obecny stan rzeczy z pewnością zbiera fatalne żniwo wśród większości hazardzistów u których słowo stop loss w słowniku nie występuje.

Mamy wtorkowy poranek i od wczorajszego dołka znajdujemy się obecnie około 740 punktów wyżej. Jeśli ktoś nie zarządza kapitałem w sposób rozsądny i podobnie jak większość „perma bears” widział już drugą falę spadków, mógł mocno się zdziwić i wystawić portfel na drenaż, szczególnie jeśli darzy sympatią stratne pozycje, lub co gorsza lubi z nimi sypiać.

Świata jednak nie zmienię, więc pozostaje mi przyjrzeć się sytuacji na moim ulubionym indeksie. Nadmienię tylko, że w tym tygodniu postanowiłem zmniejszyć o połowę rozmiar pozycji i zaczynamy.

Bogactwo sygnałów z Bollingera

Bogactwo, ponieważ pomijając już sygnały wzrostowe z interwałów W1 i MN, doszedł w czwartek sygnał spadkowy z D1, który jak się wczoraj mogło wydawać, sprawiał wrażenie, jakby miał zostać zrealizowany w 2-3 dni. Tak się jednak nie stało. Jak również wiecie są to wszystkie interwały na których rozpatruję wstęgi. Zanim przyjrzymy się rozkładowi wstęg na wykresach, chciałbym podkreślić, że wstęgi są dynamiczne i z każdą kolejną świecą ich położenie może i zapewne będzie ulegać zmianie na co należy zwracać uwagę.

dax miesięcznyNa wykresie miesięcznym obecnym poziomem docelowym dla sygnału jest górna wstęga oscylująca w okolicach szczytów z początku roku 13626.
Poziomem negującym powyższy sygnał znajduje się w przybliżeniu na 10161, ta dolna wstęga będzie nas szczególnie mocno interesować, jeśli indeks postanowi zrealizować swój cel z D1 – ale do tego wrócimy.

 

 

dax tygodniowyWykres tygodniowy prezentuje – co ciekawe, największe zasięgi, myślę że do tego interwału w tym roku będziemy wracać jeszcze nie raz. Na ten moment należy mu się wyłącznie krótka notka choć w najlepszym momencie oferował już nawet 1500 punktów. Celem dla sygnału na dziś dzień są okolice ATH 14050- choć zanim tam dojdziemy , wstęga pewnie zbliży się do ceny. Sygnał zostałby zanegowany w okolicy 8500.

 

 

Dax dziennyI nareszcie sygnał z wykresu dziennego.  Negacja na poziomie 13040 , poziomy docelowe dziś nadal poniżej 11000. Dlaczego dziś nadal? Problemem w atrakcyjności tego sygnału, jest dolna wstęga, która w zawrotnym tempie podąża do góry. Oznacza to nic innego jak zmniejszanie targetu z każdym kolejnym dniem.

Ale jak to tak?

Aby uprzedzić pytania odnośnie sprzeczności sygnałów w stylu: „Ale jak to tak W1 i MN pokazują wzrosty, a D1 spadki, a przecież sygnały z wyższych interwałów są ważniejsze

Są ważniejsze, jednak na ten moment w żaden sposób się nie negują. Marsz w górę, wybicie poziomów 13040 a co za tym idzie test górnej wstęgi na D1, faktycznie zaneguje nam sygnał spadkowy z D1 i w efekcie zostaniemy z sygnałami z miesięcznego oraz tygodniowego.

Natomiast zejście na D1 w kierunku targetu w postaci dolnej wstęgi – oscylującej niewiele poniżej 11000, nie zaneguje sygnałów  tygodniowego i miesięcznego, których poziomy negacji to odpowiednio okolice 8500 i 10160.  Zatem gdyby indeks udał się w kierunku dolnej wstęgi na D1, realizując tym samym cel z wykresu dziennego, pozostanie spora droga do pokonania aby zanegować sygnał wzrostowy z miesięcznego bo możliwe, że będzie to nawet 1000 punktów.

Gdyby nastąpiły spadki, a niedźwiedzi nie zaspokoiła dolna wstęga na D1, będę oczekiwał testu okolic 10440 i być może w tym miejscu zacznę poszukiwać pozycji długich.

Zejdźmy z Bollingera

W perspektywie tego co mieliśmy okazję oglądać wczoraj, oraz tego co ujrzeliśmy dzisiejszego ranka zwracam szczególną uwagę na strefę w zakresie 12560-12640 i uważam za możliwą do przetestowania zanim zacznę bardziej agresywne poszukiwania inicjacji ruchu spadkowego, kierowanego na wcześniej opisany cel. Zwłaszcza, że obecnie interwały piętnastominutowy oraz pięciominutowy zabraniają mi rozgrywać pozycje krótkie.

Tak, wiem że w ten sposób otrzymuję gorsze miejsca do wejścia. Jednak w ten sam sposób łatwiej zdefiniować ryzyko, nie łapę noża choć z pozoru może to tak wyglądać i nigdy nie zagrywam przeciwko lokalnym trendom. Lokalne trendy wyznaczają interwały M15 oraz H1. O ile M15 lokalnie pokazuje wzrosty z możliwą korektą MR, o tyle H1 nadal wskazuje na trend spadkowy. Szczególnie właśnie w kontekście tego interwału dzisiejsza sesja będzie niezwykle istotna. Życzyłbym sobie aby odwrócenie trendu na H1 miejsca nie miało. Jednak to nie koncert życzeń, życzyć to bym sobie mógł gdybym miał  w garści FED i mógł zarządzać ich polityką.

Dużo rozsądku życzę na nadchodzące dni i przy okazji zapraszam do dyskusji do naszego cyber biura na komunikatorze telegram oraz na nasz poranny stream

 

 

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Uzupełnij komentarz!
Please enter your name here

Najnowsze wpisy

Cena złota zbliża się do 1800 dolarów za uncję

Kurs złota umacnia się na początku tygodnia 0,5% handlując w pobliżu poziomu 1786 dolarów za uncję częściowo wsparte przez...

Czy to już koniec korekty? – Dr Przemysław Kwiecień

Ostatni miesiąc to pewnego rodzaju przepychanki na rynkach walutowych. Dominowały zdecydowanie negatywne informacje, przeplatane co nie raz zaskoczeniami ze strony danych makroekonomicznych. Natomiast dziś...

Chińska euforia zaraziła rynki. Powodu do zwyżek jednak brak

Przeglądając strony internetowe najważniejszych mediów ekonomicznych i konfrontując je z wykresami indeksów giełdowych dziś o poranku można dostać zawrotu głowy. Napływające informacje są niemal...

Dane makro sugerują szybsze tempo ożywienia niż się spodziewano. Co nas czeka w kolejnym tygodniu? Przegląd wydarzeń

Przekaz płynący z danych makro jak na razie pozostaje optymistyczny i sugeruje szybsze niż się spodziewano tempo odbicia ożywienia. Ale niepokojące statystyki zachorowań w...

Hossa na miedzi gwałtownie zahamowała – rosną obawy o dalszy wzrost popytu z Chin

Cena miedzi spada dziś po dwóch tygodniach silnych wzrostów po tym jak pojawiły się sygnały, że popyt na metal ze strony największego konsumenta czyli...

Euforyczne nastroje na giełdach. Co oznacza mocny raport NFP?

Czwartek był ostatnim dniem handlu w USA i rozpoczęty dość nerwowo tydzień zakończył się w euforycznych nastrojach. Wszystko za sprawą raportu z amerykańskiego rynku...

Kursy amerykańskich indeksów w potrzasku – mocne dane z rynku pracy kontra rekordowy przyrost zakażeń koronawirusem

Kursy amerykańskich indeksów wystrzeliły do góry na otwarciu notowań po wcześniejszej publikacji danych z których wynika, że w czerwcu w USA utworzono 4,8 miliona...

Koniec spektakularnego drugiego kwartału. Czy trzecia część roku będzie okresem zejścia na ziemię?

Drugi kwartał był pod każdym względem spektakularny. Niemal na pewno był to najgorszy gospodarczo kwartał po wojnie. Jednocześnie na rynkach był to najlepszy kwartał...

Brytyjskie PKB spadło najmocniej od 40 lat.

Brytyjski urząd statystyczny (Office for National Statistics - ONS) ogłosił dziś, że produkt krajowy brutto w Wielkiej Brytanii spadł o 2,2% w I kwartale...

Podobne artykuły