Kolejne wzrosty na indeksach. Umowa “pierwszej fazy” wciąż negocjowana

Poniedziałkowy apetyt na ryzyko był mocno ograniczony ze względu stonowanie optymizmu związanego z porozumieniem zawartym przez USA i Chiny. W ubiegłym tygodniu uzgodnione zostało wstępne porozumienie handlowe nazywane przez prezydenta Trumpa umową „fazy pierwszej” natomiast wczoraj pojawiły się pierwsze sygnały, że strona chińska chce więcej zapewnień i kontynuacji rozmów zanim cokolwiek podpiszą.

Umowa “pierwszej fazy” wciąż negocjowana

Najwidoczniej rynek zaczął dostrzegać to, iż porozumienie jest mocno naciągane. Wydaje się, że Chiny poczuły możliwość wywarcia większej presji na Trumpie, a ostatnia tura rozmów nie była dla nich mocno zwycięska. Już wielokrotnie powtarzaliśmy, iż Trumpowi bardziej zależy na porozumieniu ponieważ zapewnienie sprzedaży towarów rolnych pozwoli mu uzyskać cenne głosy od farmerów-wyborców.

Chinom zależy teraz przede wszystkim, aby Stany Zjednoczone nie nałożyły kolejnych ceł na resztę chińskich produktów w grudniu. Chodzi tutaj o elektronikę, w tym smartfony, co bardzo w dużym stopniu uderza w chińską produkcję, ale również w amerykańskich konsumentów. Steven Mnuchin we wczorajszym wywiadzie stwierdził, że jeżeli w najbliższych tygodniach nie dojdzie do zawarcia umowy, to planowana na grudzień podwyżka ceł wejdzie w życie. Trump nie może sobie też pozwolić na to, aby negocjacje zakończyły się fiaskiem ponieważ musi pokazać twarz prezydenta-biznesmena, który jest w stanie odnosić sukcesy na najwyższym szczeblu. W innym wypadku przyszłoroczne wybory mogą skończyć się dla niego odejściem z piastowania urzędu prezydenta.

Podsumowując, szczegóły obecnego, częściowego porozumienia handlowego nie zapewniają przełomu w negocjacjach (Chiny zobowiązały się do skupowania większej ilości soi w zamian za odpuszczenie podwyżek taryf celnych z 25% na 30%). Mamy jeszcze miesiąc czasu, aby doszło do ustalenia szczegółów porozumienia handlowego bądź do jego całkowitego rozsypania, ale wczorajsze doniesienia mocno osłabiają euforię z ubiegłego tygodnia. Sądzimy, że kolejne dni mogą przynieść kolejne negatywne doniesienia na linii USA – Chiny. Jeśli Pekin będzie stawiał dodatkowe warunki do podpisania porozumienia, może się to skończyć bardzo źle. Wszyscy wiemy jak bardzo nieprzewidywalne mogą być wpisy Donalda Trumpa na Twitterze, a stawianie dodatkowych warunków mogą wywołać agresywny odzew prezydenta USA.

S&P500 w pobliżu 2980 pkt

Poniedziałkowa sesja była neutralna dla indeksu S&P500, który zakończył wczorajszy handel o -0,14% niżej od piątkowego zamknięcia. W obliczu informacji płynących ze strony Chin, jest to dla nas mocny sygnał ostrzegawczy (wczoraj opisywaliśmy scenariusz w formie video). Pomimo niepewności związanej z umową handlową, dzisiejszy dzień przynosi kontynuację wzrostów i niewykluczone, że na spadkową reakcję jeszcze poczekamy.

Patrząc na wykres kontraktu CFD na S&P500, możemy zauważyć że jesteśmy bardzo blisko poziomu 2984, który zarówno we wrześniu, jak i przez ostatnie 2 sesje pełnił rolę solidnej bariery przed kontynuacją wzrostów. Warto obserwować dalsze notowania ponieważ jeśli pojawi nam się kolejny knot na interwale dziennym, będzie istniała spora szansa na zejście na niższe poziomy. Należy jednak przeczekać istną euforię, która panuje wśród inwestorów indywidualnych. Jej zakończenie może być gwałtowne, lecz patrząc na sytuację z dzisiejszej perspektywy, nie istnieją żadne oznaki wyczerpania tego ruchu.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o