Czy ropa spadnie do 30 USD za baryłkę? Rosjanie mówią, że to możliwe

Złoto cofa się po wybiciu nowego szczytu

W piątek na fali eskalacji oczekiwań, co do skali i terminu cięć stóp procentowych przez FED, doszło do wybicia szczytu na wykresie CFD na złoto (FOIL) z lutego b.r. przy poziomie 1349,5 USD za uncję. Po słabych danych Departamentu Pracy USA mocno skoczyło rynkowe prawdopodobieństwo cięcia stóp już na lipcowym posiedzeniu, co podbija tym samym wagę zbliżającego się spotkania FED w dniu 19 czerwca.

Dzisiaj rynek nieco wraca, po tym jak dolar próbuje odreagowywać przecenę z zeszłego tygodnia. Trudno jednak wskazać mocne powody, za tym, aby próbować już teraz budować wokół rejonu 1350 USD za uncję scenariusz podwójnego szczytu. Wydaje się, że wiele o perspektywach dolara powiedzą dopiero dwie kwestie – wspomniane posiedzenie FED w czerwcu (na ile zapowie ono cięcie w lipcu), oraz wynik spotkania prezydentów USA i Chin na szczycie G-20 w końcu czerwca, który może pokazać na ile duże jest ryzyko dalszej eskalacji konfliktu handlowego

Wykres dzienny FGOLD

Rosjanie: Ropa może spaść poniżej 30 USD…

Takie słowa padły dzisiaj z ust rosyjskiego ministra ds. energii, Aleksandra Nowaka, a dotyczą oczywiście zbliżającego się szczyt OPEC. Zdaniem Rosjan ryzyko nadpodaży surowca jest ogromne i jeżeli porozumienie dotyczące ograniczenia wydobycia nie zostanie wydłużone, to scenariusz spadkowy może okazać się realny. Na razie jednak wydaje się, że decydenci zrobią wszystko, aby do tego nie doszło. Nowak wygłosił dzisiejsze słowa przy okazji spotkania ze swoim odpowiednikiem z Arabii Saudyjskiej, który wyraził „satysfakcję” z możliwością współpracy z Rosjanami w ramach tzw. OPEC+ (do spotkania tej grupy dojdzie na początku lipca). Khalid al.-Falih zwrócił jednak uwagę, że Moskwa cały czas nie zdecydowała się na oficjalne stanowisko w kwestii wydobycia ropy. Rosjanie mają się obawiać tracenia globalnego rynku na rzecz ropy od Amerykanów, którzy przecież na żadne ustalenia „karteli” nie zwracają uwagi. O takim ryzyku głośno mówi chociażby szef Rosnieftu, Igor Sechin.

Niejasne stanowisko Rosji to nie jedyny problem byków na rynku ropy. Równie istotną sprawą jest globalne spowolnienie gospodarcze, które siłą rzeczy obniża popyt na surowiec – według branżowych analityków tylko same USA i Chiny generują blisko ¾ globalnego zapotrzebowania. Według ostatnich danych import surowca ze strony Chin spadł w maju o 8 proc. m/m. To dowód na to, że kwestii wojny handlowej nie można za bardzo ignorować.

A co pokazują wykresy? Celowo zerknijmy na miesięczne ujęcie FOIL w celu odfiltrowania krótkoterminowych zmian. Po bardzo słabym maju, czerwiec nie wygląda źle – świeca doji może być podkładem pod odbicie. Niemniej jest raczej jasne, że nie będzie ono niczym więcej, niż tylko krótkotrwałą korektą wzrostową.

Wykres tygodniowy ropy WTI (FOIL)

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o